środa, 23 czerwca 2010

mistyczna podróż Figi do Wenecji

5 komentarzy:

  1. widze tu jakies rozciagniecie czasoprzestrzenii, czyzby figa poruszala sie z predkoscia swietlna?

    OdpowiedzUsuń
  2. oczywiście że rozciagniecie czasoprzestrzenii...mało tego...oni tam wożą samochodami kluski ślonskie i kopytka a jak dojadą do Wenecji to im się zmienia na pyszniutkie szpageti... ( hcaicbo ob tsorpw oget ćasipan ęgom ein i unofelet ogenweizdab z tsej eicęjdz ytetsein)

    OdpowiedzUsuń
  3. przemyt klusek slonskich to powazna sprawa, ostatnio zlapali chopa przemycajacego modra kapusta do czikago w pudelkach po filmach

    OdpowiedzUsuń
  4. Przemytnik w srebrnym samochodzie zobaczył wychodzącego na jezdnię celnika. Przypomniał sobie kluski w bagażniku i już wiedział: albo Kanale Grande albo Weneckie Dożynki - nie wyjdzie z tego cało.

    OdpowiedzUsuń